Zaśnij snem letnim
Snem elfów i marzeń
Snem chroniącym przed złem
Snem niezakłóconym, pozbawionym końca i początku
Bo cóż strasznego jest w wiecznym niebycie
Przecież to świat jak każdy inny
Ale z nim nierealny, bliższy niż zwykle
A skąd on się tam wziął
Ciepły czuły, ale zimny jak trup
Umarł za życia
Umarł bo trup
niedziela, 22 lipca 2012
piątek, 20 lipca 2012
Wiersz na pożegnanie
Czerwone oczy, królika doświadczalnego
Wpatrzone w barwę słów niewypowiedzianych
Odpływających z nurtem wymazanych wspomnień
Nie istniejącymi poza progami wyobraźni
Jednak czy aby na pewno znikną
A może zostawią po sobie
Zapach malin, pociągu, wolności
Upadków i wzlotów ludzkości
Wpatrzone w barwę słów niewypowiedzianych
Odpływających z nurtem wymazanych wspomnień
Nie istniejącymi poza progami wyobraźni
Jednak czy aby na pewno znikną
A może zostawią po sobie
Zapach malin, pociągu, wolności
Upadków i wzlotów ludzkości
środa, 11 lipca 2012
Picca...
Hm... Coś tu cicho.
Nie miałyśmy okazji spotkać się na zakańczającą rok szkolny pizzę, dlatego też co powiecie na jutrzejszy czwartek? Trochę to głupie umawiać się w ten sposób, ale nic innego teraz nie wymyślę??
Subskrybuj:
Posty (Atom)