poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Posag

Mam dla was nową mądrość. Jeśli kiedyś ojciec poprosi was o pomoc w sprzątaniu to zgadzajcie się w dym. Ja dzisiaj po wielu namowach Pani Matki zgodziłam się i poszłam sprzątać. Oprócz ogromnej ilości nic nie znaczących papierów, segregatorów, zepsutej kapusty do maskowania dowodów i kupy medali pamiątkowych znaleźliśmy coś co na pierwszy rzut oka przypominało paralizator, ale w ostatecznym rozrachunku było jakimś urządzeniem do czytania kodów, coś do czytania kart i milion informacji kto z kim i dlaczego. Muachacha... Z taką liczbą informacji będę mogła podbić cały świat.
MAM...!

PODBIJĘ CAŁY ŚWIAT!

I dam go w posagu Same Wiecie Komu <3

Może  wtedy mnie zauważy i będzie uroczo i slitaśnie. Tak to jest plan, a tak w ogóle to prawie zapomniałam.

ZABIJĘ CIĘ CIOTKA!

Jeśli Sam Wiecie Kto przez was mnie znienawidzi
 to nigdy wam tego nie wybaczę.

Spotkanie u Chesire

Dziś byłyśmy u Chesire, żeby wypróbować nową grę Guzika.
Spotkanie miało się odbyć o godzinie 13, jednak Hanami i Himetsu, jak to mają zresztą w zwyczaju, cholernie się spóźniły. Gra była całkiem fajna, jednak wszystkie stwierdziłyśmy, że nadaje się bardziej na mroczne wieczory, nie zaś na piękne, upalne dni.
Tak więc ostatecznie skończyło się na grze w makao.

Nieodłącznym elementem naszych spotkań było oczywiście jedzenie. Pozdrowienia dla Himetsu, która ufundowała nam lody czekoladowe.
Zdjęcia z dzisiejszego dnia załączam poniżej.
Pozdrawiam, Hanami







Wywózka

Wywieźli mnie, do babci, cholera jasna by to wzięła! Dziewczyny, dzisiejsza konferencja na Skypie przełożona na 21:35, bo wcześniej nie dam rady. Do pana Średniego (nazwijmy do tak, dobra?) zadzwonię kiedy wszystkie się spotkamy na Skypie, łokej?

Niech Super Junior będą z wami ^^

PrzyGotowania

Witam wszystkich którym nie chce się robić śniadania i jedzą lody oraz tych którym jednak się chciało(*.*poodziwiam was... tak swoją drogą to moglibyście mnie zaprosić:)).
Muszę się psychicznie przygotować do tego testu bojowego tej strasznej gry z małym biednym, MARTWYM chłopcem.
-.-
A do tego jeszcze parę odcinków "Gry o tron".
Módlcie się bym wyszła z tego cało a jak już nie będzie ratunku to załatwcie mi jakiegoś fajnego psychiatryka.<-- nareszcie spotkam swoich wymyślonych przyjaciół ^^
O Matko... to jednak rezerwujcie mi miejsce.
Nie to, żebym była jakąś szczególnie wrażliwą, delikatną osobą z zupełnie utopijną wizją świata. Naprawdę wieczorami idę na polankę, zabijać małe, białe, puchate, bezbronne króliczki.
T.T  Mam chyba jakieś dwie osobowości w środku...
Normanie żal mi czasem samej siebie...
Ja w rzeczywistości jestem zupełnie zwyczajna. Prawda? (Halo! Dlaczego nikt nie odpowiada?)

KONIEC TEGO DOŁOWANIA!
Melduję, że u nas:
37°C ('o') Może mi się termometr zepsuł czy coś :)
Warunki śmiertelne, kupcie sobie lody!!!
A tak a propo to polecam te z Lidla!
Mój rożek ma tyle czekooooolady, że aż chce się żyć.


Wybaczcie mi moją interpunkcję. Miewam z nią problemy...-.- 
No to by było na tyle w tym wpisie. Jeśli przeżyję dzisiejszy dzień napiszę do was już niedługo! Znaczy się napiszemy i może coś upichcimy *.* 
Pozdrawiam z zaciemnionego pokoju!


Hachimitsu






niedziela, 29 kwietnia 2012

Przygotowanie do WP

Przygotowanie do WP (Wielkich Planszówek) uważam za otwarte. Gra jest już zakupiona, mniej więcej jest jasne o co w niej chodzi i wszystko idzie po mojej myśli. Teraz już tylko doczekać do środy i wszystko będzie wspaniale.

Moim wkładam oprócz Saboteitora i Czarnych historii będą Erynie (patrz obok). Jest to gra kryminalna, która polega na dowiedzeniem się kto w dość mało przyjemny sposób zabił małego chłopczyka. Już się nie mogę doczekać zagrania w nią. Gra oprócz instrukcji, informacji o przestępstwie, planszy, żetonów zawiera również książkę, więc jak dla mnie jest bardzo fajnie zrobiona i ode mnie jak na razie dostaje dużego plusa. 

Jeszcze nie do końca rozumiem wszystkie zasady, ale jutro razem z resztą piątki przejdzie ona swój test bojowy. Jeeeeej. 
 


Witam wszystkich, jak może niektórzy z was zauważą, to jest mój pierwszy post (cholery jedne mnie wyprzedziły!).

No więc jak już Ciotken powiedział, byłyśmy dziś razem w centrum handlowym i było całkiem przyjemnie. Jako że zbliża się Majówka, nasze miasto opustoszało, co mi osobiście bardzo odpowiada.
Spotkałyśmy się o 17, pochodziłyśmy trochę po sklepach, ale i tak najprzyjemniej było w KFC :3













W tak gorący dzień jak ten świetnie spisał się Krushers o smaku Caffe Latte x3 (było dziś 30 stopni!)
W między czasie odkryłyśmy epicką łazienkę. Zdjęcie zamieszczam poniżej.














Na koniec Ciotken nas zaprosił do siebie, żeby wypróbować grę, cudem zdążyłyśmy na autobus, a na miejscu okazało się ze i tak nic nie wypali.
Wróciłam do domu koło godziny 22 i poszłam z siostrą pobiegać na drogę rowerową. Teraz jestem bardzo zmęczona, więc na dziś kończę.
Pozdrawiam, Hanami

Sklepowy szał

Jako, że dnia dzisiejszego BOSKA PIĄTKA udała się do centrum naszego pięknego i denerwującego po trochu miasta, Plaza Centrum i narobiła tam sporo poruty, ważnym wydaje się fakt, by to opisać.
Ja, czyli Chesire, potoczna zwana Ciotekiem, wybyłam do Plazy by zakupić naręcz niezbędnych ubrań, gdyż  w przyszłym tygodniu wyruszam na podbój Irlandii Południowej (będę ją na anglikanizm nawracać). I jak to zwykle jest w tych sprawach - musiałam uzupełnić garderobę. Kupiłam trzy pary portek, buty oraz zakupy w drogerii sieciówkowej, jednakże właśnie sobie coś przypomniałam.
DZIEWCZYNY, NIE KUPIŁAM SWETRA! A marzył mi się taki fioletowy albo karmazynowy... Idealnie pasowałby do tych białych spodni... Teraz jak o tym pomyślę, to pluję sobie w pewne części ciała, że się nie przemogłam i nie kupiłam, psia mać by to wzięła! 60 złotych (-30% jako że rabat był) to nie dużo, no! Cholera!!!!

I tak do domu wróciłam z czterema siatami (2 z Cubusa, jedna z CCC no i ostatnia z drogerii). Doliczając do tego moją torbę oraz zawarte w niej rzeczy, wyjdzie pięć. A podliczając pod to picie, które miałam pod ręką, siedem.

Dochodzę do wniosku, że jestem MASTEREM!

Tak by the way, jutro u mnie o 12:30. Ta, która się spóźni, nie dostanie wafelków (jeśli się przemogę i je kupię...)

sobota, 28 kwietnia 2012

Poranne rozruszanie

Hejo!Tu Himetsu!mam nadzieje że dobrze spałyście!Miłego Dzionka!

http://www.youtube.com/watch?v=QH2-TGUlwu4




Bish dla umilenia dnia ;)