poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Słońce, Muzyka i nonkonformistyczne "U"

Słońce, słońce... o cholera widzę za oknem słońce. No dobra nie widzę, ale spostrzegając ciepłe, żółte słoneczne światło uzmysławiam sobie, że gdzieś tam musi za chmur wystawać, co jest niezaprzeczalnym dowodem, że gdzieś tam jest :333333

Słońce za oknem, a ja nie mam co słuchać. Nie no serio, siedzę i nie wiem co sobie puścić. Próbuje sobie Kaczmarskiego puścić, a tu dupa nima. Nie wchodzi, potrzebuje czegoś innego. Nie koreański pop się nie liczy, to na pewno nie jest to czego chce. Aaaaaa, gdzie jest to co chcę słuchać, gdzie ta idealna piosenka TT____TT.

Wyrwałam "U" z klawiatury i teraz mam wygięte w drugą stronę niż wszystkie inne literki. Stworzyłam nonkonformistyczne "U".

niedziela, 14 kwietnia 2013

Powrót!


Cześć wszystkim!Tu Hanami

Po roku od założenia tego bloga znów mnie natchnęło i postanowiłam spróbować dalej go prowadzić.Jest już wiosna i człowiekowi po prostu chce się żyć! Pojawia się taka chęć działania! Chociaż dziś za oknem chmury, ale co tam. Przynajmniej już nie ma zamieci śnieżnych. Tak, tak. Ta półroczna zima zdecydowanie była ciężkim przeżyciem.

Przez ostatni rok czuję, że zaszło wiele ważnych zmian. Wszystkie mamy już prawie 18 lat, chociaż nie wiem, czy którakolwiek z nas czuje się dorosła. Bo ja wam wyznam, że chyba z wiekiem coraz bardziej dziecinnieję. Myślę, że to wpływ Azji. To znaczy anime, k-popu i takie tam.

No właśnie. Pewnie już każdy ma dość tego tematu, ale czymże by była moja notka jeśli nie wspomniałabym w niej o tak istotnej rzeczy. Otóż jakoś koło grudnia Ciotken zaraził nas(oprócz Guzika, ona dzielnie się broni) nieuleczalną, ciężką chorobą zwaną 'miłością do wszystkiego co ma skośne oczy'. I serio, to nie przelewki, kiedy z dnia na dzień człowiek ma coraz większą ilość menżów, a nawet i żon, tak jak nasza Metsu. Ale czy oni nie są uroczy?

BTOB
I kolejne moje przemyślenia którymi wczoraj zamęczałam Metsu i Hachimitsu: ostatnio doszłam do wniosku, że należy maksymalnie korzystać z życia, cieszyć się nim i czerpać radość z małych rzeczy.
Czasami nawet warto coś nieodpowiedzialnie zaryzykować. Jesteśmy w końcu młode i całe życie przed nami. Jeszcze zdążymy być odpowiedzialne i ułożone! po prostu GET YOUR CRAYON!

Dziewczyny, co wy na to? Zróbmy coś fajnego, a może szalonego :D
Co myślicie o mojej nowej teorii życiowej?

poniedziałek, 25 marca 2013