Ostatnio jakoś odpłynęłam do pięknego świata stworzonego przez muzykę z filmu "Amelia". Z nieukrywanym smutkiem przyznaję się wielkiego zaniedbania z mojej strony jakim to musi być nieobejrzenie tego filmu mimo posiadania go na dvd'i. Mam jednak na swoje usprawiedliwienie wiadomość, iż mimo posiadania dwóch odtwarzaczy owych płyt to przez brak kabli (,które zaginęły w tajemniczych okolicznościach przyrody) na żadnym telewizorku nie mogę go obejrzeć. Nie jest to pewnie dobre alibi zważając na to, że film ten posiadamy w domu od zarania dziejów i mogłam go obejrzeć, cóż jak widać nie mogłam. Więc teraz żałuje.
Zastanawiacie się zapewne, dlaczego nie obejrzę go na kompie(lapku). Oglądanie tego filmu na Zygmunice było by dużym nie dociągnięciem. Zważając na drobny szczegół, iż czaję się na ten film właśnie ze względu na piękną muzykę. Polecam wszystkim, którzy pragną, na chwilę oderwać się od świata i utonąć wśród pięknych dźwięków, akordeonu, skrzypiec i fortepianu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz