czwartek, 21 czerwca 2012

Żeby Guzik nie czuł się za dobrze...

wiedząc, że tylko ona sama dodaje posty.
W każdym bądź razie, zdecydowałam się na dodanie jakiejś notki, bo jakoś tak tutaj pusto. No, z wyjątkiem Guzika, która ostatnio szaleje i wymiata. Pojawiła się w niej chyba jakaś specyficzna wena, bo dziewucha pisze, pisze i się napisać nie może...

W każdym bądź razie, temat dzisiejszego przemyślenia Chesire dotyczyć będzie... AZJI!! Ha! A jakże by inaczej. Jak już wiecie Chesire jest fanką wszelakiego, co Azjatyckie (z zawężeniem do Korei Południowej, Północnej, Chin, Tajwanu, Filipin oraz z lekka Japonii). Moje zainteresowanie Azjatami nie polega na słuchaniu k-pop'owych piosenek, jednocześnie zakochując się w skośnookich i jaraniu się tym, że są tacy słodcy. Moje zainteresowanie Azją dotyczy w głównej mierze ich specyficznej kultury. Jak każdy wie (dziewczyny z bloga z pewnością), że azjatycka kultura zdecydowanie różni się od europejskiej czy też amerykańskiej. Mentalność Koreańczyka czy też Japończyka będzie inna aniżeli obywatela Polski, USA, czy też Rosji. W dużej mierze ma na to właśnie kultura, w jakiej zostajemy wychowani. My, ludzie ze wschodniej Europy, wychowani w jarzmie postkomunistycznym wyznajemy inne wartości aniżeli tacy Chińczycy czy też Koreańczycy (o Japonii się nie wypowiem, bo nie wiem), którzy żyją zgodnie z zasadą konfucjanizmu, polegającą na szacunku dla osób starszych, przestrzeganiu hierarchii oraz bycia tzw. "czystym". Tyle w teorii. Bo jak to się ma w praktyce to nie powiem, bo jeszcze w Korei nie byłam. W każdym bądź razie, Korea Południowa, lekko zacofana pod względem nowoczesności w tradycji sprawia, że ja nadal wierzę w te wszystkie ideały, które w Europie w ogóle nie wypaliły. 

Zastanawiam się sama, czy nie żyć w zgodzie z konfucjańskim systemem ideologicznym, bo to naprawdę jest o wiele bardziej ciekawe aniżeli nasza polska ideologia polegająca na szanowaniu starszych, która objawia się tylko w autobusach, kiedy ustępujemy miejsca "dziadkom i babciom"chociaż i nie zawsze. Ta filozofia życia jakoś tak mi się bardzo spodobała, więc chyba zacznę ją stosować. 

Co wy na to?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz