Już jutro rozpoczynają się WP. Z każdą sekundą jestem coraz bardziej niepewna. Jakby to powiedzieć naglę zaczęłam się stresować i wmawiać sobie różne rzeczy. Na przykład, że zaczęłam wszystkich irytować moim ciągłym dopytywaniem się o różne rzeczy. Aaaaa... A jak już mnie nikt tam nie chce T_T. Zresztą mam coraz więcej wątpliwości i zarazem boję się jutro tam iść jak i nie ma niczego co bardziej bym chciała robić. Chociaż i tak najbardziej boję się czwartku. Z jednej strony już się nie mogę doczekać kiedy go zobaczę, a z drugiej obawiam się, że zrobię coś głupiego i się zbłaźnię. Czemu to życie jest tak cholernie skomplikowane?
Królestwo dla tego kto mi do czwartku napiszę instrukcję obsługi chłopaków. Za rady typu cepem go odpłacę się uderzeniem wyżej wymienionym narzędziem w głowę. Jak można uważać, iż są oni prostymi, wielokomórkowcami, których myśli pochłonięte są jedynie sportem, jedzeniem (w tym przypadku jest to worek bez dna, gdzie mu się to całe jedzenie mieści o.O) i jakimiś głupimi grami komputerowymi pokroju LoL'a (League of Legends) albo WoWa (World of Warcraft). Przecież oni naprawdę potrafią myśleć! W dość dziwny i nie zrozumiały sposób, ale zawsze to robią. No i jak taka biedna istotka jak ja ma coś zdziałać z tym dziwnym osobnikiem, który nigdy nie zachowuje się tak jak można by się było po nim tego spodziewać. Aaaaaa... <wyrywa sobie włosy z głowy>
Chyba jednak spróbuje rozwiązać sprawę... ŁOPATĄ.
A tak w ogóle to macie tu taki mały bonusik od Guziczka:

Nie martw się.Ja teraz też wmawiam sobie dziwne rzeczy no ale cóż.Tak już bywa.Niestety nie jestem teraz w stanie wymyślić dla ciebie żadnego planu działania ani niesamowitej księgi która może istnieje już gdzieś na tym świecie jako pradawny artefakt,ale mogę życzyć ci powodzonka z sama wiesz kim :3
OdpowiedzUsuń... Nie chcę od złej nic mi nie mówiącej osoby rad.
OdpowiedzUsuń